-

Shork : ...something wicked this way comes...

A co mnie to obchodzi

dopiero dzisiejsza cisza wyborcza uświadomiła mi jak wielu moich znajomych postanowiło wziąć aktywnie udział w tych wyborach. Nie powiem z satysfakcją odczułem, że mam własny udział w tym, że ludzie uwierzyli w swój wpływ pośredni na politykę. Uwierzyli, że ich głos coś znaczy. A nie że mogą sobie robić co parę lat zryw i jakby zamiast do urny wrzucali swój głos do kibla. Czy obywatele Polski się zmienili nagle? Nagle zmienili preferencje wyborcze i przestali głosować przeciw komunizmowi i za liberalizmem, zachodem. A może zauważyli ślepą ścieżkę? W cuda nie wierzmy. Według mnie zablokowali wewnętrznie inwazję cywilizacyjną całkowicie zaprzeczającą ich wychowaniu i wpojonym wartościom.

Wiem, wiem. Znowu Koneczny. Cóż poradzę skoro historiozofia opisuje teraźniejszość i przeszłość skutecznie nie mogę sięgnąć po inne narzędzie. To tak jakby wygrali na świecie humaniści i stwierdzili, że arytmetykę zastapi jakaś relatywistyczna pseudonauka mająca jako dogmaty złoty środek, brak binaryzmu, maksymalną symetryzację i zamiast dowodu demokratyczne głosowanie nad wynikiem. (zupełnie jak Gender, prawda?) Tylko nauka zweryfikowałaby sie przy budowie pierwszego mostu.

Więc jeżeli chodzi o społeczeństwo, a właściwie jednostki, to w przypadku ujawnienia, nawet przypadkowego patologii, niosącej za sobą trudnowymierną szkodę dla całości i korzyść dla osobnika używającego do osiągnięcia profitu władzy, ci zainteresowani dzielą się na dwie grupy. Jedni twierdzą, że należy patologię zwalczyć, wykorzenić i zapobiegać występowaniu w przyszłości. Drudzy żałują, że sami na pomysł ciągnięcia korzyści z patologii nie wpadli i zazdroszczą łajdakom, a jako środek do osiągnięcia swoich celów wybierają władzę. Dlaczego to działało? Ano dlatego że wraz z UE wciągnęliśmy haust cywilizacji bizantyńskiej, która od naszej, łacińskiej różni się właśnie tym, że stanowiący prawa, sami tym prawom nie muszą podlegać. Z drugiej strony, w myśl sojuszu, mamy przywiezioną czołgami, podobnie skutkującą cywilizację turańską, która nie tylko zezwala prawodawcy na łamanie prawa, ale wręcz go do tego zmusza pod groźbą utraty szacunku społecznego. Ktoś spyta, kurde skoro to takie złe to jak te cywilizacje funkcjonowały przez stulecia osiągając sukcesy? Drogi Watsonie to elementarne. Władzę stanowiło wąskie grono zwykle dynastyczne, a i patologia była z przymusu stopniowana, bo ten na górze stanowił o władzy tego na dole odpowiedzialnie, chcąc przekazać władzę najwyższą swoim dzieciom i wnukom. Na terenie tak ciekawym geopolitycznie jak Polska, dokonano próby rozbioru cywilizacyjnego. Próby która nie powiodła się z powodu niewielkiej szerokości tronu. Na którym nie zmieściły się cztery władze, w myśl spaczonej i przekłamanej od początku teorii nowoczesnej polityki. Nie było również dynastii, więc obowiązywała zasada, złap w cztery lata ile się da i kombinuj, żeby cię nie wywalili.

Nie obowiązywała hierarchizacja, wiec urzędas z pieczątką w gminie może cię udupić równie mocno co minister, a o urzędniku skarbowym to mi się nawet wspominać nie chce. Stworzono karykaturę arystokracji. Prawo oczywiście sprzyja takiemu zachowaniu choćby w wypłatach posłom niewybranym ponownie odprawy. Za co ta odprawa?

No ale wracamy do urny. Wygląda na to, że i za komuny, i po transformacji, ba dzięki ustaleniom okrągłostołowym nawet w 1989 roku głównym celem kampanii wyborczej było przekonanie Polaków, że ich głos nic nie znaczy, a wybory to taka zabawa, a i tak będzie po naszemu. 2015 rok zmienił podejście, choćby z tego powodu, że ludzie zainteresowali się gdzie jest ich głos i nie uspokoiło ich stwierdzenie uznanych autorytetów, że jest w dobrych rękach.

Czy to już koniec? Nie. Jesteśmy w połowie drogi. Liczbę ludzi u władzy trzeba systematycznie i skutecznie redukować, aż dojdziemy do wąskiego grona specjalistów, gdzie ustawodawstwo będzie oznaczało redukcję i upraszczanie prawa do niezbędnego, a sądownictwo zredukuje się jedynie do kwestii spornych. Tylko wtedy co z rzeszami nieudaczników, którzy jedynie obowiązki urzędnicze potrafią wykonywać i to ułomnie, bo prawo gros tej roboty zrzuciło na szeregowych obywateli? Napiszę brutalnie, kopiując odpowiedzi władzy od tej najniższej.

A co mnie to obchodzi.



tagi: urna 

Shork
20 października 2018 10:31
10     1120    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
gabriel-maciejewski @Shork
20 października 2018 10:49

Do wąskiego grona specjalistów nie dojdziemy, ale  tym przekonywaniem, że wybory to taka zabawa to się zgadzam

zaloguj się by móc komentować

Shork @gabriel-maciejewski 20 października 2018 10:49
20 października 2018 10:56

do doskonałości też możemy nie dojść, ale dążyć trzeba, podobnie jak do świętości. :-)

zaloguj się by móc komentować

Draniu @Shork
20 października 2018 11:50

Caly ten pic z wyborami polega na złej ordynacji wyborczej, i tu mi nie chodzi o partie,chodź i tu zachodzi wiele wątpliwości,ale chodzi mi o frekwencje. Każde wybory sa uznane ,nawet jak zagłosuje 15% osob, ktorym przysluguje prawo wyborcze. Urzednikom wisi to jaki bedzie poziom kampanii wyborzej, wisi również to jaka bedzie frekwencja ogólna . Frekwencja w większości wyborów nie przekraczała 50% . To jest cyrk nie wybory ,a wlasciwie biznes i w tych kategoriach odbieram wszelkiego rodzaju wybory w Polsce. Moge sie założyć, ze i tym razem frekwencja nie bedzie przekraczała 50 % głosujących ,a wiec zachodzi duze prawdobopodobienstwo ,ze do urn pójdą glownie beneficjenci ,czyli połmilionowa armia urzednikow, wraz ze swoimi rodzinami Ps. Proszę mojego wpisu nie odbierać  jako agitacji , aby nie głosować,to jest tylko moja opinia.

 

zaloguj się by móc komentować

szarakomorka @Shork
20 października 2018 12:08

"Liczbę ludzi u władzy trzeba systematycznie i skutecznie redukować"

Pan to jest idealista i optymista. ("trzeba", "skutecznie")

Chociaż SN stara sie nas sprowadzać na ziemię to warto mieć jakieś marzenia o urzeczywistnieniu naszych ideałów, w końcu po to chodzimy do tych urn wyborczych.

I tak trzymać.

zaloguj się by móc komentować

Shork @Draniu 20 października 2018 11:50
20 października 2018 12:29

Tak wiem, opracowaliśmy nowy kodeks dla PiS w grudniu 2015 ale PiS go olał bo informatyki się boi bardziej niż diabeł święconej wody

zaloguj się by móc komentować

dziad-kalwaryjski @Shork
20 października 2018 12:51

Na terenie zwanym obecnie Polską istotne decyzje mają źródło geopolityczne.

Struktura i metodologia wyboru są ważne, ale drugorzędne.

zaloguj się by móc komentować

Draniu @szarakomorka 20 października 2018 12:08
20 października 2018 14:29

Prepraszam,ale nie chcę uczestniczyć w marzeniach, tylko w konkretach. Osobiscie uwazam,ze biore udział tylko i wyłacznie w boju pt.ktora frakcja urzedujacych urzędników wygra.,gdzie w tym wszystkim znajduje sie przecietny wyborca.Poszczegolne programy kampanii wyborczych nie sa kierowne do konkretnej persony, tylko do jakiś blizej nieokreslonych mas. A zaangażowanie kandydatów w wyborach jest praktycznie zerowe. Odnosze wrażenie,ze uczestnicze w jakiejś fikcji, gdyby nie radio i tv, to w ogole nie zuwazyłbym ,ze sa wybory ,i ze one są istotne dla społeczeństwa. W mojej dzielnicy na mojej ulicy , nie pojawił sie nikt kto bierze udział w kampanii wyborczej. Nie zetknałem sie bezposrednio z nikim ,komu zalezy na moim glosie wyborczym..Cóż znaczą wybory jezeli w nich nie uczestniczy  50% uprawnionych do glosowania. Tak jak juz napisałem ,urzędnikom nie zalezy na duzej frekwencji w wyborach. Bo gdyby uznano,ze wybory sa wazne, gdy frekwencja przekroczy magiczna liczbe 50%, wówczas wszystkie kampanie wyborcze działały by z większa intensywnością i sądzę ,ze nie opieralby się tylko i wylacznie na posrednikach w postaci tv i radia.

zaloguj się by móc komentować

ApesCornelius @Shork
20 października 2018 15:33

Obecny ustrój nie jest ustrojem przedstawicielskim. Mamy tu do czynienia tylko z wyborem poszczególnych mafii politycznych pod parasolem programu tejże. Oczywiście program takiej partii w większości nie może zostać zrealizowany, bo to są bajki dla dorosłych. Realizowany jest tylko tajny program ukryty przed publicznością i większością owej partii. Ludzie, firmując swoim wizerunkiem taką partię, robią z siebie durni, oczekując na mały datek.


Czyli głosować możemy jedynie na program, który będzie realizowany na ciemnym ludzie, znaczy się na nas.

zaloguj się by móc komentować


Magazynier @Shork 20 października 2018 10:56
20 października 2018 20:08

Zgadza się. Świetny tekst. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować